Dlaczego to spotkało mojego króliczka?
Nie zawsze umiemy odpowiedzieć na to pytanie. W niektórych przypadkach problem jest ewidentnie genetyczny i wynika z niewłaściwego zgryzu. Chorują wtedy już czasem nawet 2 miesięczne króliczki. Niestety nikt nie kontroluje zgryzu rodziców i wady te są wielokrotnie powielane.
Drugim czynnikiem są właściciele, którzy karmią króliki nie tak jak powinni - głównie mieszankami, granulatami, kolbami. Przy takim żywieniu zęby nie pracują tak jak trzeba (królik nie przeżuwa kilka godzin dziennie) i pojawiają się wtórnie problemy ze złym ich ścieraniem. One również mogą doprowadzać w dalszej kolejności do pojawiania się ropni w okolicy korzeni zębów.
ZOBACZ- prawidłowe żywienie królika- CZYTAJ W TYM MIEJSCU
Leczyliśmy ten ropień przez nacinanie, spuszczanie ropy i podawanie antybiotyków- dlaczego ropień nie chce się ciągle wyleczyć?
Ponieważ nie usunięto PRZYCZYNY a usuwa się tylko objawy choroby. Niestety z ropniami u królików nie jest tak prosto jak u zwierząt mięsożernych. U psa czy kota nacinamy ropień, spuszczamy ropę, podamy ogólnie antybiotyk i najczęściej zwierzątko szybko wraca do zdrowia. U królików jest inaczej. Ropa jest bardzo gęsta, odwodniona , torebka ropnia jest gruba. Ropień nie wywodzi się (tak jak napisałam powyżej) z tkanki podskórnej, ale jego źródło tkwi w chorobie zębów. Dopóki nie usuniemy chorych zębów i nie zgasimy stanu zapalnego kości (żuchwy lub szczęki - zależnie od lokalizacji) nie ma mowy o wyleczeniu ropnia.
Jak długo trwa leczenie?
Długo. Trzeba liczyć, że przez 2-3 miesiące trzeba będzie regularnie przychodzić na zabiegi w czasie których oczyszczamy wnętrze ropnia - od strony jamy ustnej i umieszczamy w nim świeże leki.
Czy królik musi być do tych zabiegów znieczulany?
Tak, ponieważ staranne oczyszczenie ropnia trwa około pół godziny i bywa bolesne. Nie da się tego zrobić tak jak należy bez znieczulenia. Oczywiście do tego typu zabiegów stosujemy inną dawkę narkozy niż do np. otwarcia jamy brzusznej.
Czy nie można włożyć do jamy ropnia nowoczesnych materiałów nasączonych antybiotykami które stopniowo są uwalniane i tym samym zmniejszyć ilość zabiegów?
Niestety - badania amerykańskie i brytyjskie wykazują małą skuteczność tego typu praktyk.
Od czego zaczyna się leczenie?
- Oceniamy stan kliniczny króliczka (czy nie jest osłabiony, wyniszczony chorobą).
- Przeprowadzamy badani krwi (jeśli podejrzewamy że zwierzątko może mieć problemy np. z wątrobą lub nerkami)
- Wykonujemy zdjęcie RTG głowy (zawsze) oraz klatki piersiowej i jamy brzusznej (jeśli obawiamy się, że występują już ropnie przerzutowe do innych narządów wewnętrznych).
|